Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 713 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Julcia dochodzi do siebie w domku

Witajcie

Pewnie jesteście ciekawi co u Julci.Byliśmy na kontroli u naszej Pani Kardiolog(znalazła dla nas termin już 3 dni po telefonie-jest wspaniała).Chciałam się upewnić,czy wszystko dobrze,czy płyny się nie zbierają(bo to naprawdę rzadkość).Julia BARDZO dzielnie zniosła i ekg i echo.Nie bała się,nie płakała,nie uciekała.Bałam się,że ma uraz do lekarzy,ale jednak nie.Uprzedziłam ją co Pani Doktor zrobi i poszło jak z płatka,mimo,że w stosunku do obcych jest nieufna.Nie lubi,gdy ktoś nieznajomy podchodzi blisko,ale to zrozumiałe.

W domu zachowuje się już swobodnie,znów broi i niestety nie słucha nas.Wie,że często robi źle,ale i tak to robi.Jak ktoś jej zwróci uwagę,to albo ignoruje co się do niej mówi,albo krzyczy(jeśli podniesiemy głos).Jeśli chodzi o stosunek do siostry to bywa kochająca,ale na ogół wyrywa Natalce wszystkie zabawki,co kończy się płaczem,czasem ją szarpie,krzyczy,uderzy.Nie wiem już jak jej tłumaczyć,żeby tego nie robiła.Ale wiem,że ją kocha,bo gdy jej nie widzi,bo np.jedzie na zajęcia do Ośrodka,to najbardziej ją cieszy widok siostry.Natalka zresztą też mimo wszystko jest bardzo za Julką.Wszędzie za nią po domu raczkuje,chce się z nią bawić,próbuje rozśmieszać.

Julcia narazie nie ćwiczy,bo jeszcze nie może,za to ma masaże rączki i nóżki,ale już od środy powoli,stopniowo będzie mogła wrócić do rehabilitacji(narazie nóżek).

INR póki co jest na ogół w normie,czasem skoczy wyżej,niż trzeba,ale to zasługa diety.Staram się trzymać porcji takich jak mi mówiono w Monachium,ale czasem dostaje np.kapusty ciut więcej,niż powinna.

Dziś zważyłam Julię i od wypisu przytyła 1,400 kg!Jestem zachwycona!Widać też,że urosła.

W niedzielę wyprawiamy Natalce roczek i dla Julci też coś kupiliśmy,żeby nie  była poszkodowana.Ponieważ bardzo jej się podobało w samolocie,to będzie miała własny,dziecięcy do zabawy :-]

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

I już po wszystkim :)

Przepraszam,że tak długo nie pisałam.Julcia przechodziła trudne chwile,a my z nią.Nie chciała za bardzo pić,jeść,ani nawet siadać,więc z nią walczyłam.Codziennie spadała z wagi,dopiero od 2 dni zaczęła przybierać.Wyniki były dobre,płyny się nie zbierały,więc jednak już w sobotę wyjęli drugi dren,a w niedzielę ostatni wenflon(z szyji).Od poniedziałku nie dostawała prawie żadnych leków,poza tymi,co w domu,czyli Nootropilem i Warfaryną.Nawet nie były potrzebne leki moczopędne.Wyniki INR dość długo utrzymywały się poniżej dwóch,dopiero od 3 dni są bezpieczne wartości.Było nawet długie szkolenie na temat dobierania dawek Warfaryny,gdy wrócimy do domu.W zależności od codziennych pomiarów,musimy sami ustalać odpowiednią dawkę,więc takie szkolenie to świetny pomysł.Żal mi tylko Julki,że będzie musiała być codziennie kłuta.Teraz ma całe dłonie w siniakach po wkłuciach i wenflonach i szyję po centralnym.W środę przewieźli ją na normalny oddział kardiologii,a dziś UWAGA NIESPODZIANKA dostałyśmy wypis i we wtorek o 12:40 mamy samolot do domu :-DSam Pan Profesor Malec mówił,że ekspresowo się pozbierała.Jest bardzo zadowolony,że nie było powikłań i,że Julia ma taki ładny kolor skóry.Sinieje tylko,gdy się zdenerwuje.Dziś żegnaliśmy Pana Profesora i Doktor Januszewską.Julcia nawet dała im buziaka.

Pozdrawiamy i dziękujemy za wsparcie tym,którzy wpłacali na Julcię pieniążki i tym,którzy pomagają dobrym słowem.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

intensywna terapia

Kochani

Julcia ma sie całkiem dobrze.Nie je zbyt dużo,ale sądzę,że wystarczająco.Trzeba rozruszać brzuszek powoli.Jest coraz częściej uśmiechnięta,choć nadal z płaczem się żali,gdy rano przychodzimy.Na szczęście zasypia wieczorem ok.19:30,więc wychodzimy spokojne.Dziś przyszła Pani rehabilitantka i nasza dziewczynka stawiała przy niej pierwsze od tej operacji kroki.Wyjęto Julci jeden dren,pozbyła się też jednego wenflonu i kroplówki.Po południu pozwolono nam ku naszemu zdumieniu iść na 2 godziny na spacer!Co prawda tyle nie wytrzymała i po godzinie wróciłyśmy na oddział,ale jakaż to była radość.Drugi dren mają w planie wyjąć dopiero we wtorek,ale co ważne płyny jak narazie sie wokół serca nie zbierają.

Pozdrawiamy


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

operacja

Dziś o 6:50 Julcia pojechała na blok operacyjny,a juz o 11 przywieźli ją na intensywną terapię.Niedługo po wybudzeniu zaczęła się kłócić o picie,a potem o kaszkę.Ładnie piła(miała 38 stopni gorączki) i wszystko zjadła.Widać różnicę po ostatnim etapie,bo nawet sinica z paznokci prawie całkiem znikła i wargi nabrały ładnego,różowego kolorku.Teraz nasza dziewczynka wszystkich się boi.Jak wchodzi lekarz,lub pielęgniarka to tak płacze,ze saturacje czasem spadają do 60%!Jedynie nie boi się Prof.Malca.W końcu myśli,że On jej nic nie zrobił i nie zrobi :-]

Oprocz nas Polakow tu niewielu-Bartus na intensywnej z rodzicami i na kardiologii jest nastepna Julcia i Karolek.W sumie jest z kim pogadac w ojczystym jezyku.

Pozdrawiamy i wciaz trzymajcie kciuki!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

jesteśmy w Monachium

Witajcie

Wczoraj nie miałam siły wieczorem włączyć laptopa,więc dziś piszę do Was.

Przyjęcie do szpitala Julia zniosła dzielnie.Na oddział trafilłyśmy dopiero po 13,bo dwie godziny zajęło nam wyjaśnianie przelewów.Potem oczywiście było mnóstwo badań i 5 razy była kłuta,a mimo to uśmiechała się do pielęgniarek i lekarzy.Dzielna dziewczyna.Po badaniach oczywiście rządziła w pokoju zabaw :-]

Dziś był trudniejszy dzień.Cewnikowanie było długie i wyczerpujące.Nie chciała zasnąć,a potem obudzić się.Gdy się wybudziła wciąż wołała wodę,którą potem zwróciła.Była bardzo słaba i smutna.Odżyła trochę ok.17 jak dostała kaszkę.O 18 pielęgniarka zrobiła jej lewatywę i wtedy zaczęła się trauma.Bardzo długo płakała.Budzi ją każdy szelest.Miała temperaturę 37,9.Oby się już nie pojawiła,niech wszystko idzie zgodnie z planem.

Dziękujemy za wsparcie.Postaram się jutro napisać jak poszło.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

wtorek, 17 października 2017

Licznik odwiedzin:  25 586  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

Jest to bloog o mojej córeczce z wadą serca.Opisuję jej historię,aby móc przybliżyć jej sylwetkę rodzicom innych chorych dzieciom,fundacjom,ludziom dobrej woli.KONTAKT:andziax11@o2.pl

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 25586
Wpisy
  • liczba: 58
  • komentarze: 250
Galerie
  • liczba zdjęć: 121
  • komentarze: 4

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl